 |
|
|
O kurwa |
| Autor |
Wiadomość |
rasgan
Administrator Pan na włościach

Wiek: 27 Dołączył: 22 Lut 2007 Posty: 195 Skąd: Mikołów
|
Wysłany: 2008-05-25, 10:59 O kurwa
|
|
|
Kolejne długie, wiosenne dni milczenia połączone z grzebaniem w systemie, zakupami, wyjazdami i zabawą mijały leniwymi krokami, nieubłaganie zbliżając mnie do nieuchronnego. Czas zaktualizować bloga!
Coś ostatnio odzywa się we mnie dusza RPGowca. Ciągotki do snucia opowieści mam, zapędy questowo-misjonarskie oraz chęć na lingwistyczne gesty. Co z tego wyniknie – tego to chyba nawet górale nie wiedzą. Zamiast gdybać może lepiej opiszę co się ciekawego działo w moim obejściu.
500GB
Z najciekawszych i najważniejszych dla mnie spraw to tyle, że kupiłem sobie dysk 500GB (Seagate ST3500320AS sATA II 32MB). Za dysk nie dałem za dużo, bo 200zł. Taniocha jak za taką ilość miejsca i gwarancję na 6 lat. Oczywiście nowy dysk jeszcze tego samego dnia co doszedł podłączyłem do komputerka, sformatowałem, podzieliłem na partycje i zacząłem się bawić w przesiadkę danych.
Podłączenie
Sam dysk jest bardzo mały. Dużo cieńszy od mojego starego dysku (WD 160GB) i podobno ma jeden talerz tylko. Nie zgłębiałem szczegółów jego budowy, gdyż śrubokręt palił się w moich rękach. Jakże jednak się zdziwiłem, gdy brakło mi kabelków do podłączenia zasilania! Dobrze, że chociaż kabli sATA miałem nadmiar. Tak czy siak szybki telefon i na kole do firmy po kabel. Na szczęście mieli jeden na zbyciu więc uratowany podłączyłem dysk. Z tego kabla cieszyłem się jak Robinson z Piętaszka.
Dyski więc podłączyłem:
sda – 500GB – przeznaczenie: systemy alternatywne
sdb – 160GB – przeznaczenie: jedyny poprawny politycznie system
Instalacja systemu
I zaczęły się schody. Już nie mogłem wytrzymać. Szlag mnie trafił. Czytając i męcząc fora wszyscy mówili, że nie będzie problemów, ale nikt nie przewidział moich wymagań. Chciałem zainstalować Winzgroze tak, by po wyjęciu którego kolwiek dysku systemy Windows i Linuks pozostały niezależne od siebie i uruchamiały się samodzielnie. Dodatkowo chciałem mieć windows na drugim dysku, a nie pierwszym.
Włączyłem instalator, wybieram partycję do instalacji systemu i co? Zonk!! Windows może się zainstalować tylko i wyłącznie na 1 podstawowej partycji dysku (dowolnego o dziwo) ale na pierwszym dysku w systemie musi sobie dopisać jakieś pliki i zapisać sobie MBR po swojemu.
Restart komputera, śrubokręt i zmieniamy kolejność dysków. Odłączyłem 500GB od zasilania, a stary dysk przepiąłem do portu 0 na płycie. Instalacja windows powiodła się.
Znów zamieniłem dyski i zainstalowałem sobie Archa na mojej 500GB zdobyczy. Oczywiście nie pozostawiłem mu całego dysku. Zresztą podział na partycje to dość specyficzne zagadnienie i nigdy nie wiem czy dobrze robię. Tak czy siak Archa postawiłem w 10 minut z konfiguracją (praktyka). Zdziwiłem się jednak gdy nie chciał mi startować windows. GRUB nie widział dysku windowsowego. Musiałem botować systemy wybierając F12 przy starcie płyty, a później wybierając medium startowe. Strasznie męczący było takie działanie – trzeba znaleźć wyjście.
Odpowiedź znalazłem na forum Gentoo – systemu, który udało mi się już zainstalować dwa razy, ale który kasuję po 30 minutach użytkowania, bo za długo wszystko trwa, za dużo zabawy z wszystkim, a ja wolę Archa i tak :P Tak czy siak rozwiązaniem problemu jest mapowanie dysków w GRUB. Kawałek kodu odpowiedzialny za takie działania zamieszczam poniżej:
| Kod: |
# (1) Windows
title Windows
map (hd0) (hd1)
map (hd1) (hd0)
chainloader (hd1,0)+1
|
Taki oto myk sprawił, że mam niezależne od siebie systemy na dwóch dyskach.
Rozrywka
Po wypadzie do Wisły i naciąganiu przez kuzyna powróciłem do gry w Lineage 2. Zmian sporo – w tym nowa rasa – lecz o nich pisał nie będę. U mnie zmian też trochę. Tym razem zacząłem grać na serwerze Everlast. Pograłem ze 3 dni, dobiłem level i jak zorientowałem się jakie są ceny itemów zrezygnowałem. Inflacja jest straszna. Krysze D za 1k, Ancient Adena po 20a. Normalnie kosmiczne ceny. Zmieniłem więc serwer z powrotem na Graveland. Okazało się, że moje stare konto z dwoma krasiami na 20lvl jeszcze istnieje. Teraz już mam 33lvl i zapas gotówki.
Najciekawsze jednak jest to, że gram pod linuksem. Nie obyło się bez problemów. Do Wine musiałem dogrywać czcionki, zmieniać system, wgrywać patche ale opłaciło się. Pod windows na pełnych detalach na moim kompie mogłem sobie pomarzyć o dwóch grach. Tutaj? Wystawiam sklepik sobie, bratu i gram na 3 koncie. W tle leci film, ściąga się muza i wszystko śmiga. Linuks jest dużo bardziej wydajny od windowsa.
Praca
W pracy sporo pracy. Od dłuższego czasu walczę z nowym projektem. Jest już na tyle rozwinięty, że od poniedziałku zabieram się za pisanie panelu administracji. Ciekawi mnie jak tam sobie Elessar radzi. Wczoraj słyszałem, że ponoć nową firmę otwarł i przechodzi na swoje. No nie ma co ukrywać, programista z niego przedni i z pewnością zarobi sporo, w dodatku to lubi (a przynajmniej takie wrażenie sprawia). Zobaczymy jak będzie. Ja życzę mu wszystkiego dobrego.
Piwo
Sobota, jak to na sobotę przystało spotkanie z kumplami. Standardowo wcześniej wpadł do mnie Ernest by poprzeglądać YouTube. Po raz wtóry na talerz wpadł prof. Miodek. Geniusz tego człowieka, jego znajomość języka polskiego oraz nietuzinkowe wykłady dotyczące słów stały się inspiracją dla rozmów prowadzonych przy piwie. W sumie to zachwycaliśmy się uniwersalnością słowa „kurwa” jako wyznacznika emocji, przecinka, określenia wulgarnego i określenia piękna. Doszliśmy wspólnie i jednogłośnie do wniosku, że słowo to jest słowem kluczem – wytrychem językowym służącym coraz większej grupie osób prześcigających się w wyznaczaniu jego nowego znaczenia. |
_________________ Szczęścia w mrokach... |
|
|
|
 |
angelyan1225
Dołączył: 30 Kwi 2009 Posty: 1
|
Wysłany: 2009-04-30, 04:31
|
|
|
Once a circle missed a wedge1. The circle wanted to be whole, so it went around2 looking
for its missing piece. But because it was incomplete3 and therefore could roll only very
slowly, it admired the flowers along the way. It chatted with worms. It enjoyed the
sunshine. It found lots of different pieces, but none of them fit. So it left them all by
the side of the road and kept on searching. Then one day the circle found a piece that fit
perfectly. It was so happy. Now it could be whole, with nothing missing. It incorporated4
the missing piece into itself and began to roll. Now that it was a perfect circle, it
could roll very fast, too fast to notice the flowers or talking to the worms. When it
realized how different the world seemed when it rolled so wow gold
it stopped, left its found piece by the side of the road and rolled slowly
away.
The lesson of the story, I suggested, was that in some strange sense we are more
whole when we are missing something. The man who has everything is in some ways a poor
man. He will never know what it feels like to yearn5, wow power leveling,
to hope, to nourish6 his soul with the dream of something better.
He will never know the experience of having someone who loves him give him something he
has always wanted or never had.
There is a wholeness7 about the person who has come to terms with his limitations,
who has been brave enough to let go of is unrealistic dreams and not feel like a failure
for doing so. There is a wholeness about the man or woman who has learned that he or she
is strong enough to go through8 a tragedy9 and survive, who can lose someone and still
feel like a complete person.
Life is not a trap10 set for us by God so that he can condemn11 us fo* **iling. Life
is not a spelling bee12, where no matter how many words you’ve gotten right, you’re dis
-qualified13 if you make one mistake. Life is more like a base-ball season, where even the
best team loses one-third of its games and even the worst team has its days of
brilliance14. Our goal is to win more games than we lose. When we accept that imperfection15 is part of being human,world of warcraft power leveling,and when
we can continue rolling through life and appreciate it, we will have achieved16 a
wholeness that others can only aspire17 to. That, I believe, is what God asks of us—not
“Be perfect”, not “Don’t even make a mistake”, but “Be whole.”
If we are brave enough to love, strong enough to forgive18, generous enough to
rejoice19 in another’s happiness, and wise enough to know there is enough to know there
is enough love to go around for us all, then we can achieve a fulfillment20 that no other
living creature21 will ever know.
English prose |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| | Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 8 |
|
|